Nie taki diabeł straszny...

tunele pod ziemią - składowisko odpadów radioaktywnych, Szwecja
tunele pod ziemią - składowisko odpadów radioaktywnych, Szwecja zdjęcie własne
Oskarshamn, w Szwecji, liczące sobie zaledwie 17 tysięcy mieszkańców, jest przykładem społeczności, która żyje z przemysłu jądrowego. W pobliżu znajduje się elektrownia z trzema reaktorami energetycznymi, ponadto siedziba przejściowego składowiska wypalonego paliwa oraz laboratorium badawcze pojemników do przechowywania wypalonego paliwa jądrowego i laboratorium badań nad bentonitem. Swego czasu Oskarshamn zabiegało również o bycie siedzibą ostatecznego repozytorium, ale w końcu zdecydowano się umiejscowić je gdzie indziej. I co ważniejsze nikt nie narzeka, nikt nie płacze, wszyscy są zadowoleni.

A zaczęło się tak. Rozwój przemysłu jądrowego w Szwecji zapoczątkowany został w latach 40-stych ubiegłego wieku. I trwa do dziś. Energia jądrowa została bowiem uznana tam za bezpieczne, czyste i niezawodne źródło energii. A w Skandynawii jest przez długi czas ciemno i zimno, trzeba się doświetlać i ogrzewać, bogactw naturalnych w Szwecji brak a skądś energię czerpać trzeba. Żeby zwiększyć bezpieczeństwo obywateli i środowiska opracowano tam również nowatorski sposób postępowania z wypalonym paliwem jądrowym oraz odpadami promieniotwórczymi. W Szwecji zadecydowano bowiem, że wypalone paliwo nie będzie używane ponownie a składowano po zużyciu. Takie paliwo będzie umieszczane w miedzianych pojemnikach, otoczonych przez bentonit i składowane 500 metrów pod ziemią. Oprócz paliwa trafiać tam będą również odpady krótkożyciowe, nisko i średnioaktywne, nie wymagające wstępnego chłodzenia w basenach z wodą czyli po ludzku mówiąc np. ubrania ochronne, odpady medyczne, badawcze czy przemysłowe.
Jak widać dużo zależy od tego w jaki sposób społeczeństwo jest informowane o problematyce związanej z energią jądrową. O tym, jak ważne jest to zagadnienie przekonali się uczestnicy europejskiego projektu EAGLE, dofinansowanego w poprzedniej perspektywie finansowej przez Komisję Europejską.
Ciekawe kiedy Polska skorzysta z tych doświadczeń?
Trwa ładowanie komentarzy...